Samael - Ceremony Of Opposites. Strona: 1

Samael - Ceremony Of Opposites Dodano: 2008-05-15 16:03

Ta płyta czternaście lat temu zmieniła moje życie. Była moim pierwszym kontaktem z tego rodzaju muzyką (wcześniej jedyną metalową formacją jakiej słuchałem był Death). Nigdy mi się nie znudzi i zawsze poprawia mi humor (nieważne jak bym był przybity utwór To Our Martyrs zawsze wywoła uśmiech na mojej twarzy). Dzięki tłumaczeniu wydawnictwa Karga (w tamtym czasie nie znałem za dobrze angielskiego) zrozumiałem że w muzyce nie tylko ważny jest dźwięk ale również tekst.
Dla mnie ta płyta była jest i zawsze będzie Nr 1


forever alone immortal


Dodano: 2008-05-15 17:44

no fakt. ten album to jedno z najważniejszych metalowych wydawnictw. zupełnie nowy nurt i jakość. Baphomet's Throne to kawałek który nie znudzi mi sie nigdy.

autor recenzji postawil album razem z "Passage" na półkach wielkich płyt. ale ja dorzuciłbym jeszcze Blood Ritual za moc i tajemniczosc.



Samael Dodano: 2009-02-26 21:28

dla mnie najlepsza plyta Samaela, wcześniejsze zbyt monotonne, późniesze zbyt piosenkowe, i na tym skoncze wypowiedz :)



:) Dodano: 2009-03-24 17:10

Ta plyta otworzyla mi oczy :) Nr 1 Samaela :)


If i can`t be my own i feel better dead.


Dodano: 2009-04-11 21:50

widziałem ich razem z NAPALMami bodajze w 1990 w Koszalinie i juz wtedy konkretnie jechali z tematem,no a CEREMONY...pozamiatała jeszcze bardziej,najlepsza ich płyta i MASK OF THE RED DEATH rządzi



Dodano: 2009-05-03 12:42

Wysmienita rzecz praktycznie wszystko jest idealne ,do jednego co moge sie przyczepic to nieco wygladzone brzmienie .Najlepszy ich album w dyskografii .Niewiele bylo plyt ktorych sluchalem non stop miesiacami a tak bylo w przypadku Ceremony.



Samael - Ceremony Of Opposites Dodano: 2009-05-04 14:35

Ta płyta brzmi ponadczasowo, jest świetna słucham jej za każdym razem z takim zainteresowaniem jak za pierwszym razem...



Dodano: 2009-05-04 18:08

A wiecie co ... ja jakoś nie wracam do niej ... wole zdecydowanie "Passage"


.


Dodano: 2009-05-04 18:55

Harlequin napisał(a):
A wiecie co ... ja jakoś nie wracam do niej ... wole zdecydowanie "Passage"

"Passage" już za bardzo śmierdzi Depeche Mode



Dodano: 2009-05-04 19:07

Tylko, że nie znam ionnej kapeli, która w 1996 grała takie cos jak samael i zostawiła trwały, pozytywny ślad w pamięci


.


Dodano: 2009-05-04 19:49

Harlequin napisał(a):
Tylko, że nie znam ionnej kapeli, która w 1996 grała takie cos jak samael i zostawiła trwały, pozytywny ślad w pamięci

no możliwe, nie zaprzeczam, jednak nie szukam orginalności w muzyce, słucham tego co mi się spodoba i nic więcej



Dodano: 2009-11-30 01:06

Klasyk w momencie pojawienia, z Passage idealna dylogia- ziemi i nieba. Bezkonkurencyjny album!!!


Krótki opis, nie mający powiązania z Właścicielem profilu;)


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło